Dawnymi czasy bobry żyły w bardzo liczebnej populacji na terenach europejskich. Ich mięso, tłuszcz i futro stawały się cenionymi łupami myśliwych, dlatego gatunek bobra w Europie niemal wyginął. Nie miało na to żadnego wpływu nawet uczynienie polowań na bobry przywilejem najzamożniejszych książąt.

Bobry na lądzie są dosyć powolne, dopiero w wodzie okazuje się jakie są szybkie i zwinne (by kevinwburkett)
Wiele krajów, jeszcze pod koniec dziewiętnastego wieku, podjęło próby ratowania tego zwierzątka poprzez jego reintrodukcję. W Polsce takie poczynania robiono już przed drugą wojną światową i w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Dziś na terenach naszego kraju żyje około dwudziestu tysięcy przedstawicieli tego sympatycznego gatunku, skupionych głównie na terenach północno-wschodnich.
Wzmogła się także liczba osobników żyjących na terenach Litwy czy Karelii, dlatego pozwolono tam na odstrzał tych niewinnych zwierzątek. W Polsce nadal takiej zgody nie ma, choć wywołuje to falę protestów. Bobry budują tamy , kopią nory i kanały. Przez to wpływają na meliorację i tym samym na podtapianie terenów. Nie przeszkadza im bliskość ludzkich osad, dlatego też często czynią to w okolicach zamieszkanych przez ludzi i narażają się na nienawiść ze strony osadników.
Te sympatyczne zwierzątka na lądzie wydają się powolne. Dopiero pod wodą, budując swoje żeremia, potrafią okazać się niebywale szybkie i zwinne. Pod wodą mogą wytrzymać nawet piętnaście minut i to tam chowają się przed zagrożeniem. Nie tylko zawiedzeni ich działalnością ludzie stanowią ryzyko dla bobra. Młode bobrze osobniki ryzykują życiem w momencie pojawienia się rysi, niedźwiedzi wilków czy innych drapieżników. Co ciekawe – te same groźne zwierzęta nie atakują już dorosłych bobrów.
Być może dlatego, że dojrzały bóbr waży czasem nawet do trzydziestu sześciu kilogramów i mierzy powyżej metra długości, nawet do półtora. Ma mocny, masywny ogon pokryty łuską rogową – którym steruje w wodzie i podpiera się na lądzie. Ogon pełni tez całkiem praktyczną funkcję magazynu tłuszczu na zimę. W dawnych czasach był uważany za smakowity kąsek dla poszczących katolików. Mięso z bobrzego ogona było dozwolone w okresie postów przez kościół. Sam bóbr jednak jest roślinożercą. Nie żywi się nawet rybami, choć przez długi czas sądzono, że tak jest. Przysmakiem bobrów są zielone rośliny oraz kora i łyko drzew.
Szczególnie przepada za wierzbami. Można go spotkać zarówno w górach – w zakolach rzek i potoków jak i na terenach nizinnych, przy brzegach płytkich rzek, spokojnych jezior i przy rowach melioracyjnych.
wczasy nad morzem | hotel poznań | turcja hotele | Tanie bilety lotnicze Paryż | Polecam najlepsze kosmetyki mineralne w jednym miejscu www.biopiekno.pl | pokoje warszawa