Dawno, dawno temu, konkretnie w okresie ostatniego zlodowacenia, żyły bobry ważące niemal sto kilogramów i mierzące znacznie więcej niż jeden metr. Nie budowało tam i mimo swej wagi nie stanowiło zagrożenia dla innych zwierząt. Jadło głównie rośliny zielone. Współczesny bóbr waży nieco  mniej – w granicach trzydziestu kilogramów a najdłuższe osobniki mają około półtora metra długości. 

Kanadyjczycy uważają bobra za swój narodowy symbol
Kanadyjczycy uważają bobra za swój narodowy symbol (by simonehudson)

Dziś na małe bobry polują inne drapieżne gatunki. Jeśli jednak bóbr osiągnie dojrzałość to rzadko pada ofiarą łupu większego od siebie mięsożercy. Jeśli przyroda sprzyja i nic go nie pożre ani nikt go nie odstrzeli – może dożyć nawet pięćdziesiątki. Co ciekawe – bóbr jest nie tylko długowieczny, ale i monogamiczny – para bobrów spędza ze sobą całe życie aż do śmierci. Żyją w prawdziwych rodzinach – liczących do ośmiu osobników – w których występują dziadkowie, rodzice i młode. Dlatego bobry są niezwykle ze  sobą związane. Odstrzelenie jednego z nich powoduje utratę równowagi w całym gospodarstwie bobrzym i prawdziwą rozpacz.

Zwierzęta te chronią się nawzajem a przed niebezpieczeństwem ostrzegają głośnym klaśnięciem masywnego ogona o taflę wody. Przed zagrożeniem bronią ich także budowane tamy, które powodują często zalewanie terenów i gruntów uprawnych człowieka. Kiedyś bobrów było znacznie więcej. Kanada, która do dziś uważa bobra za swój narodowy symbol, wiodła prym w zabijaniu oraz eksporcie dóbr płynących z mordowania sympatycznych zwierzątek.

Od wieków ceniono surowce, pochodzące z bobrzego ciała. Futro było używane do szycia odzieży, tłuszcz i kastroleum – czyli oleista substancja pokrywająca bobrze futerko, uczyniono panaceum na lęki, fobie i choroby.  W siedemnastym wieku kościół zezwolił na spożywanie bobrzego mięsa w czasach postu. Uczyniono to dlatego, że uważano bobra za …gatunek ryby. Tak naprawdę wiemy już dziś, że jest to ssak – największy żyjący gryzoń na terenie Europy.

Na naszym kontynencie żyje ich dziś ponad pół miliona,  z czego w samej Polsce blisko dwadzieścia tysięcy. Gatunek ten jest jednak w dalszym ciągu zagrożony wyginięciem. Na Litwie na przykład pozwolono na odstrzał tych sympatycznych zwierzątek. W Polsce nadal nie wolno tego robić. Miłośnicy i znawcy bobrzej natury zawiązują instytucje i stowarzyszenia, które pośredniczą w rozwiązywaniu konfliktów pomiędzy człowiekiem a bobrami. Bo tak naprawdę sympatyczny gryzoń jest w dużej mierze przyjazny środowisku. Nawet  jeśli, tak jak w Kanadzie, zbuduje tamę o długości prawie kilometra.

Menu