Bóbr generalnie jest spotykany na zalesionych obszarach północno-wschodniej Europy. Na pewno możemy go spotkać w tej części Polski. Nie gardzi także terenami górzystymi. Upodobał sobie zakola rzek i potoków. To sympatyczne, trzydziestokilogramowe zwierzątko żyje na brzegach jezior i spokojnych rzek o leniwym nurcie. Buduje sobie żeremia, czyli rodzaj nawodnych domków, do których wejście znajduje się jednak pod taflą wody.

Bóbr upodobał sobie zakola rzek i potoków (by eyesplash )
Oczywiście konstruuje także liczne kanały, norki i zbiorniki, dzięki czemu chroni swoją bobrzą rodzinę. Nie tylko przed wodą, ale i przed leśnymi drapieżcami. Młode bobry padają czasem ofiarami wilków, lisów, niedźwiedzi czy rysiów. Żeremie to rodzaj kopca. Tak zbudowany domek-kopiec może służyć kilku pokoleniom bobrów. Są one niebywale rodzinne i utrzymują ze sobą więzi aż do czasu śmierci. A bobry żyją wyjątkowo długo. Granica wielu sięga nawet pięćdziesięciu lat.
By woda nie zagrażała jego bytowaniu, bóbr wznosi w poprzek rzek tamy z drewna, liści i kamieni. To właśnie ta bobrza działalność przeszkadza wielu postępowym działaczom, którzy często domagają się eksterminacji sympatycznego zwierzątka, jak na przykład działo się niedawno w rejonach Suwalszczyzny. Podtrzymując tezę o tym, że mordowanie tych futrzastych gryzoni nie przynosi żadnych pożądanych korzyści, miłośnicy bobra walczą o zakaz odstrzału. Pertraktują z właścicielami zalewanych gospodarstw, proponując inne metody unikania szkód. Nie jest to łatwe zadanie. W samych Stanach Zjednoczonych straty spowodowane przez bobry idą w miliony dolarów rocznie.
Na szczęście na Pomorzu, w dorzeczu Brdy i Wdy, bobry mogą żyć spokojnie. Bytują na terenach parków krajobrazowych, np.: Wdeckiego czy Wdzyckiego i są wielką atrakcją turystyczną dla miłośników dzikiej przyrody. Żywią się korą lub łykiem drzew i krzewów oraz roślinami zielonymi.